Poradnik przyda się każdemu leśnikowi, niezależnie od tego, jaką pełni funkcję w organizacji. Nie oznacza to, że wszystkie porady i zalecenia trzeba i można wykorzystać na każdym stanowisku pracy. Ważne jest, aby je znać i umiejętnie wpasować się w tok kampanii prowadzonej przez Dyrekcję Generalną Lasów Państwowych, regionalną dyrekcję Lasów Państwowych czy nadleśnictwo. Ponadto zawarte w książce porady przydadzą się każdemu w codziennym życiu. Któż z nas bowiem nie chce być doceniany i lubiany przez otoczenie? Okazuje się, że to, co wspiera wizerunek dużych organizacji biznesowych, z powodzeniem można wykorzystać także w sprawach osobistych i odnieść sukces indywidualny. Zachęcam zatem do lektury i stosowania podanych reguł w praktyce.
Przed laty, kiedy to dopiero rozpoczynała się moja przygoda z Lasami Państwowymi, zostałem poproszony przez ówczesnego wiceministra w resorcie ochrony środowiska odpowiedzialnego za leśnictwo o zrecenzowanie pod kątem komunikatywności pewnej bardzo ważnej dla gospodarki leśnej, a i szerzej - dla polityki leśnej, publikacji naukowej. Podjąłem się tego zadania z dużą tremą, bo choć jestem z wykształcenia biologiem, to jednak przez lata zajmowałem się dziennikarstwem i wiele wiedzy merytorycznej z okresu studiów uleciało z mojej pamięci. Jednak ministrowi chodziło o ocenę dokonaną właśnie przez dziennikarza, człowieka nie wprowadzonego dokładnie w temat, publikacja bowiem miała być wydana w formie broszury i rozkolportowana wśród dziennikarzy, polityków i organizacji pozarządowych. Muszę przyznać, że z trudem przebrnąłem przez kilkadziesiąt stron tekstu najeżonego skomplikowanymi terminami leśnymi i biologicznymi. Oczywiście zagadnienia merytoryczne wyłożone zostały w duchu wdrażanej właśnie ustawy o lasach oraz tendencji w leśnictwie europejskim i wszystkie treści były jak najbardziej odpowiadające oczekiwaniom resortu. Jednak autor wyłożył swoje poglądy w sposób zawiły, hermetycznym językiem naukowca. Efekt był taki, że niewiele z tego zrozumiałem, choć uważam się za człowieka w miarę rozgarniętego.
Podczas spotkania z ministrem wypowiedziałem swoją opinię o publikacji, nie kryjąc rozczarowania, że tak ważne treści podane zostały w sposób mało przystępny. Stwierdziłem wówczas, że jeśli praca ta ma być skierowana do dziennikarzy i polityków, a więc ludzi niezwiązanych z leśnictwem, to cel nie zostanie osiągnięty. Większość zniechęci się do czytania po kilku pierwszych akapitach, a ci, którzy przeczytają publikację do końca, niewiele zrozumieją.
Wówczas autor, znakomity skądinąd uczony-leśnik, stwierdził: Skoro tak, to niech się dziennikarze douczą...
Zapamiętałem tę scenkę, bo jest to wręcz podręcznikowy przykład lekceważenia podstawowej tezy teorii komunikowania. Według niej to nadawca komunikatu powinien zrobić wszystko, aby przyciągał uwagę, był zwięzły, zrozumiały dla odbiorcy, dostępny oraz by odbiorca, do którego jest kierowany, zaakceptował go. Właśnie nadawcy powinno zależeć na tym, aby treści zawarte w komunikacie zostały przyswojone.
Ludzie bardzo często nie potrafią umiejętnie przekazać otoczeniu informacji o swojej pracy czy poglądach. I nie wynika to z ich złej woli. Po prostu - skutecznego komunikowania trzeba się nauczyć, bo jest to dziedzina, w której obowiązuje wiele reguł. Gdy je sobie przyswoimy i zaczniemy stosować, okaże się, że nasza praca zawodowa stanie się dla otoczenia zrozumiała i - co ważniejsze - będzie zaakceptowana. Zyskamy sympatię ludzi, a nawet ich wsparcie. Okaże się, że lokalna społeczność zacznie doceniać naszą pracę, dostrzegając korzyści, jakie ona przynosi otoczeniu. A to z kolei zaowocuje pożądanym wizerunkiem Lasów Państwowych.
Dziś w warunkach wolnego rynku każda firma potrzebuje społecznej akceptacji. Tylko wówczas przetrwa i będzie się skutecznie rozwijać. Zdaniem ekonomistów, jej prestiż przekłada się na konkretną wartość, tzw. goodwill, składnik wartości organizacji. Firma o dobrej reputacji jest więcej warta niż przedsiębiorstwo o reputacji złej. Ma również większą zdolność do przynoszenia zysku. Takie firmy cieszą się dużym zaufaniem i wiarygodnością, a ludzie w nich zatrudnieni - szacunkiem otoczenia.
Lasy Państwowe, organizacja wypełniająca misję publiczną - zachowania trwałości lasów, będących własnością całego narodu - potrzebuje zrozumienia i społecznej akceptacji w dużo większym stopniu niż komercyjna firma, której los zależy od zadowolenia klientów. Poznałem setki leśników i wiem, że są to wspaniali ludzie traktujący swój zawód jak powołanie. Doskonale wykształceni i stale podnoszący swoje kwalifikacje na rozmaitych studiach podyplomowych, kursach, seminariach i stażach zagranicznych. Wszystko to prawda, ale znam ją ja, bo przez 12 lat pracowałem pośród leśników. Czy jednak w takim samym stopniu wiedza o leśnictwie dociera do społeczeństwa?
Obawiam się, że nie, choć w ostatnich latach leśnicy wiele czynią, by wyjść z zamkniętego kręgu branży i przedrzeć się do społeczeństwa z informacją o leśnictwie, kierunkach jego rozwoju oraz znaczeniu dla gospodarki i środowiska. Tę konieczność rozumie już większość kierowników jednostek organizacyjnych Lasów Państwowych i podejmuje działania w tej sferze. Niniejszy poradnik ma za zadanie dostarczyć leśnikom konkretnej i praktycznej wiedzy z zakresu kreowania stosunków z otoczeniem organizacji, ze szczególnym uwzględnieniem mediów. One bowiem z racji swej powszechności mają największy zakres oddziaływania.
W książce tej dzielę się z czytelnikami swoim doświadczeniem w promowaniu reputacji czy -jak kto woli - public relations, które nabyłem podczas swej pracy w Lasach Państwowych, ale także w trakcie licznych kursów z tego zakresu w kraju i za granicą. Doświadczenia zagraniczne, głównie z krajów Europy Zachodniej, Skandynawii i Kanady, są o tyle istotne, że pochodzą od leśników od dawna funkcjonujących w okrzepłych społeczeństwach demokratycznych, a zarazem w warunkach gospodarki rynkowej. Tę lekcję w Polsce przerabiamy w przyspieszonym tempie i dobrze jest skorzystać z gotowych i sprawdzonych rozwiązań. Polskie leśnictwo jest ewenementem w Europie. Po wejściu do Unii Europejskiej Lasy Państwowe będą jedną z większych firm we wspólnocie. To dodatkowo zobowiązuje.